FORUM GRH SZWADRONU ŁĄCZNOŚCI NR 7

Forum Grupy Rekonstrukcji Historycznej Szwadron Łączności nr 7


#1 2014-11-10 10:51:42

Paweł_39

Użytkownik

Zarejestrowany: 2014-08-13
Posty: 5026
Punktów :   

Psy w służbie łączności

Niewiele w źródłach znajdziemy informacji na temat tej formy wykorzystywania zwierząt w II Rzeczypospolitej, jednak ze skrawków informacji można wydedukować charakter ich służby. Psy służyły w Wojsku Polskim wypełniając zadania wartownicze, meldunkowe, sanitarne, nosząc amunicję. Pomińmy rolę nieformalnych maskotek oddziałowych.

Przyczyn zastosowania psów w służbie meldunkowej upatrywać należy w doświadczeniach zdobytych w trakcie działań zbrojnych l Wojny Światowej na froncie zachodnim. W wojnie pozycyjnej pies zapewniał dowództwu komunikację z pierwszą linią, przenosząc pod ostrzałem artyleryjskim, kilka razy dziennie meldunki, kosze z gołębiami pocztowymi ewentualnie ciągnąc kabel telefoniczny. Okazał się on również niezastąpiony w roli psa sanitarnego, policyjnego i strażniczego. Do noszenia rozkazów psy posiadały obroże skórzane z przytwierdzoną na stałe tulejką aluminiową lub torebką skórzaną. Dodatkowo stosowano ciężką juczną uprząż z dwiema torbami na żywność oraz książkę ewidencyjną psa, zawierającą dane z odbytych biegów bojowych. W Wojsku Polskim z tej uprzęży zrezygnowano. Skuteczny zasięg użycia czworonoga w trakcie działań zbrojnych wynosił około 3 km, ale w odpowiednich warunkach i przy intensywnym szkoleniu mógł on być wydłużony nawet dwukrotnie. Pod koniec l wojny światowej liczba psów wynosiła w armii niemieckiej około 20.000 sztuk, w armii francuskiej 12.000, a w armii austriackiej 14.000.

W Wojsku Polskim pierwsze oddziały szkolące psy meldunkowe zostały utworzone w 1919 roku przy 7 batalionie telegraficznym w Poznaniu oraz przy Oficerskiej Szkole Telegraficznej w Warszawie. Łączna liczba tresowanych tam czworonogów wynosiła zaledwie około 60 psów. Jednak z czasem,
z przyczyn ekonomicznych sztuka szkolenia psów powoli zaczęła zanikać i dlatego w 1924 roku w Armii znajdowały się już tylko nieliczne sekcje psów meldunkowych w pułkach wojsk łączności.

Według "Książeczki Rezerwisty" z 1936 roku w WP za najodpowiedniejsze do służby w armii uważano: owczarki niemieckie, szkockie i belgijskie, dobermany oraz mieszańce tych czterech ras. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się wśród wojskowych owczarek szkocki, cechujący się silną budową ciała, dużą wytrzymałością i szybkością. DO służby wcielano wyłącznie osobniki męskie. Kwestia wyszkolenia psów pojawiała się w wielu przedwojennych podręcznikach, jednak w strukturach oddziałów brakuje odzwierciedlenia pododdziałów z psami, poza psami wartowniczymi. Psy wraz z opiekunami szkolone były w kilku ośrodkach, np. w Szkole Tresury Psów Meldunkowych KOP lub też w Ośrodku Łączności w Babicach i na pewno w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowii Mazowieckiej. Wiadomo też że w 1936 roku opracowano sprzęt dla psów w postaci misek, szczotek, tabliczek rodowych i obroży bojowej i ćwiczebnej. 

Zgodnie z wytycznymi z 1939 roku dzienna racja żywnościowa psa wynosiła:
    450 gram mięsa gorszego gatunku, takiego jak konina, odpadki mięsne, odpadki z rzeźni, czy podroby
    100 gram kości
    350 gram twardych jarzyn
    100 gram świerzych jarzyn
    25 gram suchego chleba
    5 gram łoju
    5 gram soli kuchennej.

Nieco inne były racje żywnościowe dla szczeniaków. Dostawały między innymi 200 gram wołowiny, zamiast mięsa dla psów. Zamiast kości 50 gram chrząstek. Zdecydowanie mniej jarzyn twardych i świeżych, bo odpowiednio po 75 i 50 gram. Z przysmaków zaznaczyć warto płatki owsiane (50 gram), mleko (150 gram) i odrobinę cukru (2 gramy).

Psy meldunkowe były najpopularniejszą formą wykorzystywania potencjału psów na polu walki. Używano ich zarówno w Wojsku Polskim jak i KOP. Zaliczano je do pomocniczych środków łączności i zamierzano je wykorzystać wszędzie tam, gdzie istniały problemy z nawiązaniem łączności przewodowej, szczególnie podczas marszu ubezpieczonego lub w terenie pod obstrzałem oraz w terenie niedostępnym. Ogólnie wyróżniano 3 sposoby użycia psa w służbie łączności:
- meldunkowe z tuleją lub koszem meldunkowym,
- meldunkowe z jukiem na gołębie pocztowe,
- meldunkowe z wózkiem kablowym (wózek ze szpulą kabla ciągnięty za psem),

Wiadomo iż psów meldunkowych użyto w pododdziałach w 1935 roku podczas ćwiczeń międzydywizyjnych. W 1937 roku wydano zarządzenie Dowódcy Wojsk Łączności regulujące kwestie psów meldunkowych Miały one służyć do przenoszenia meldunków oraz drobnych części zaopatrzenia: żywności, amunicji, środków opatrunkowych i sprzętu łączności. Zasadniczą jednostką organizacyjną psów meldunkowych był patrol w skład, którego wchodzili: przewodnik, pomocnik przewodnika i dwa psy. Jak wynika z cytowanego zarządzenia, łącznie do oddziałów piechoty Wojska Polskiego zamierzano wprowadzić 400 psów meldunkowych.

Cytat z Przeglądu Technicznego nr 8 z 1928 roku autorstwa kpt. Władysława Wilczyńskiego: "Pies meldunkowy, jako środek łączności, zajmuje dzisiaj niepoślednie miejsce. Będąc mało widocznym w terenie, dzięki specyficznemu kolorowi sierści i stosunkowo niewielkim wymiarom, pies może służyć jako doskonały, pomocniczy środek łączności w rejonie oddziałów czołowych, aż do dowództwa pułku włącznie. Szczególniej pożytecznem jest użycie psa w ostatnich fazach walki, pod silnym ogniem nieprzyjaciela, gdy linii telefonicznej założyć nie można, inne środki telefoniczne zawiodą, a goniec (żołnierz) musi być zaoszczędzony. Pies w zupełności zastąpi gońca, a nawet jest niekiedy użyteczniejszy, posiadając większą szybkością ruchu, oraz większą zdolność pokonywania przeszkód terenowych. Pies może być użytecznym nie tylko w walce, ale także w czasie marszu kolumny pomiędzy jej poszczególnemi członami. Pies przynosi meldunki w specjalnej tulei, przymocowanej do jego obroży lub zawieszonej u szyi na rzemyku."

Cytat za Instrukcją Łączności dla Podchorążych z 1924 roku: "Pies meldunkowy wymaga specjalnej tresury i surowej dyscypliny, przyczem wyzyskuje się jego cechę charakterystyczną t.j. przywiązanie się do pana. Może on przebiec pod ogniem w ciągu 12 - tu minut do 5 km. Odległość na jaką się wysyła nie powinna przekraczać więcej jak 2 km. Wydajność tego środka jednak często zawodzi, gdyż żołnierze samo najczęściej psują psy, głaszcząc je i karmiąc. Ponadto pies ulega łatwo bojaźni, zwłaszcza przed pociskami i wysłany, często kryje się po lejach od granatów. Mimo to może on oddać bardzo wielkie zasługi dla łączności w strefie czołowej, miedzy pierwszą linią, a D-ctwem kompanii, kompanią, a baonem, punktem obserwacyjnym artylerii, a baterią artylerii."

Bardzo mało wiadomo o użyciu psów do przenoszenia amunicji. Istnieją zdjęcia z Ośrodka Łączności w Babicach, w którym to przeprowadzono pokaz szkolenia dla kroniki filmowej. Widać na nim psa zaopatrzonego w wózek z przestrzenią na 3 albo 4 skrzynki amunicyjne dla CKM-u. Wiadomo także, iż miały przenosić środki medyczne na I linię frontu samodzielnie.Powszechnie natomiast czworonogów używano we wszystkich formacjach wartowniczych, szczególnie w Korpusie Ochrony Pogranicza. WST Westerplatte miało etaty dla 24 psów wartowniczych, jednak wraz ze spadkiem znaczenia placówki w 1934 roku całkowicie zrezygnowano z psów. Według Regulaminu Służby Wartowniczej psami zajmował się psiarczyk w psiarni. Karmił je, rozprowadzał na posterunki wartownicze. Tam psy miały zostać przypięte do budy w odległości uniemożliwiającej im wzajemny dostęp (aby uniknąć walk między osobnikami). 

Brak jest szerszych przekazów dotyczących użycia psów przez Wojsko Polskie we wrześniu 1939 roku. Zapewne użyto psów wartowniczych w jednostkach wartowniczych pozostawionych w garnizonach, a opuszczonych przez jednostki. Jedyną znaną relacją jest relacja niemiecka z 5 września 1939 r. z walk w Szczercowie:
"Tutaj nastąpił trwający prawie cztery godziny silny ostrzał polskiej artylerii(...). Zaobserwowano, że pies wybiegł z kościoła i pobiegł w kierunku nieprzyjaciela. Został szybko zabity po drodze. W obroży psa znajdowała się kartka z korektami dla strzelających polskich baterii." Źródło: A.Wesołowski "Szczerców-Góry Borowskie 1939, strona 275.

Paweł Janicki

https://lh5.googleusercontent.com/-fV0_g_bLdLk/VGCJd8x1XLI/AAAAAAAAFRE/IVZUmMFW2fs/w535-h567-no/Psy_1.jpg
https://lh4.googleusercontent.com/-HVh-AZfYFho/VGCJfO6mjNI/AAAAAAAAFRM/Q-Jlzwj_1oM/w394-h567-no/Psy_2.jpg
https://lh5.googleusercontent.com/-mqTT9bnDhHo/VGCJg2CR7LI/AAAAAAAAFRU/-4J4HZhPgwg/w425-h567-no/Psy_3.jpg
https://lh6.googleusercontent.com/-8TUp-308IA8/VGCJjIrapPI/AAAAAAAAFRc/gJUxf8aWpBA/w394-h567-no/Psy_4.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-rVxymqo9rfo/VGCJkyZ14JI/AAAAAAAAFRk/RP2ZyZ8MHeM/w682-h412-no/Psy_5.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-Z-eXy5qNjVg/VGCJo0d1mGI/AAAAAAAAFRs/yfmgXp-0sd0/w784-h567-no/Psy_6.jpg
https://lh5.googleusercontent.com/-_CURPkncKYw/VGCJtn8bdKI/AAAAAAAAFR0/RHIC92R7mk0/w718-h448-no/Psy_7.jpg

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.husaria-allods.pun.pl www.praetorians.pun.pl www.total-wrestling.pun.pl www.przygody-w-berk.pun.pl www.bionicle-club.pun.pl